Mężczyzna budzi się rano. Wszyscy w mieszkaniu jeszcze śpią, za oknem świta, jest sobota- nie trzeba się spieszyć do pracy. Cudownie! Można w spokoju posurfować w sieci. Banalnie proste- wystarczy sięgnąć ręką na stolik nocny i już świat stoi otworem: wyniki meczy, recenzja najnowszego sezonu serialu, pogoda na dziś, śmieszne memy wrzucone przez znajomych na fb, kilka wywiadów ze sportowcami, informacje o rekordowych transferach piłkarskich, trochę smaczków ze świata celebrytów, komentarze gospodarcze i polityczne. Trzeba ze wszystkim być na bieżąco. Jutro połowa z tego będzie już nieaktualna, albo przestarzała, ale liczy się dzisiaj, teraz. Znajomy obraz? Może sami odnajdujecie w tym po części siebie?

Od kiedy Internet zagościł na stałe najpierw w naszych komputerach, a potem telefonach mamy natychmiastowy dostęp do wszelkich niezbędnych informacji jakie ktoś umieścił w sieci. Dodatkowo, żeby nic nam nie umknęło telefon powiadamia nas dźwiękiem o każdej przychodzącej wiadomości, reakcji naszych znajomych na nasze posty w portalach społecznościowych, poleca nam oferty z ulubionych sklepów i daje znać co jest dzisiaj na topie, bo poleca to znana instamamka. Trzeba nieziemskiej odporności, żeby nie ulegać ciągłym wołaniom komórki, która chce zwrócić na siebie naszą uwagę, niczym małe dziecko. Mam wrażenie, że po nią sięgamy jednak o wiele chętniej, wręcz z dreszczykiem emocji i z nadzieją na niewiadomą jaką nagrodę w postaci pasjonującej kolejnej informacji. Nasz mózg jest tak skonstruowany, że te mikro powiadomienia i związana z nimi ekscytacja dostarczają zastrzyków adrenaliny, która daje minizadowolenie na chwilę i uzależnia.

Ludzie od zawsze byli głodni informacji, jednak kiedyś czas docierania ich do ludzi być zdecydowanie dłuższy, a źródeł było niewiele. Teraz wydarzenia i newsy nas zalewają i częstą w nich nieporadnie toniemy, nie mając zupełnie czasu na zastanowienie się, czy to wszystko jest mi do czegoś potrzebne, co mi to daje, ile czasu i uwagi na to poświęcam oraz co, w związku z tym tracę. Konsekwencje nadmiernego korzystania z Internetu, wręcz uzależnienie od niego mogą być bardzo konkretne.

Z brytyjskich badań wynika, że średnio 3 na 5 osób między 20 a 30 rokiem życia odczuwa zagubienie, lęk i frustrację w sytuacjach, gdy nie mają dostępu do sieci. Lęk związany ominięciem jakichś informacji i skutkujący przymusem ciągłego sprawdzania portali informacyjnych, maila, bycia na bieżąco z social mediami nazwany został syndromem FoMO ( z ang. Fear of Measing Out – strach, że coś stracimy). To zjawisko najbardziej dotyka młode pokolenie- poniżej 20 roku życia. Dzieci i młodzież coraz częściej nie potrafią już sobie wyobrazić życia bez komórki. Słyszałam o sytuacji, gdy nastolatka zasypia z telefonem w ręce, jej mama odkłada go do naładowania się, a dziewczyna o 4 nad ranem budzi się i idzie po telefon, który jest jej bliski niczym najukochańsza maskotka z dzieciństwa.

Negatywnych skutków uzależnienia od Internetu jest wiele. Jednym z największych jest problem z komunikacją w realnym świecie, osłabienie więzi koleżeńskich, rodzinnych, zaniedbywanie innych sfer życia, które wcześniej interesowały. Mogą pojawiać się stany lękowe, obniżony nastrój , czy wręcz depresja. Często ma miejsce rozregulowanie cyklu okołodobowego (rytm sen- aktywność) spowodowane siedzeniem do późnych nocnych godzin przed komputerem, czy z telefonem. Pojawiają się też rozdrażnienie, poirytowanie, napady złości, problemy z koncentracją, pamięcią, uwagą oraz tycie wynikające z zaniedbania aktywności fizycznej.

Jeśli zastanawiasz się, czy ty lub ktoś z twoich bliskich ma już problem z uzależnieniem od sieci, to możesz wykonać poniższy test poglądowy stworzony przez Kimberly Young. Odpowiedz na poniższe pytania tak lub nie.

TEST UZALEŻNIENIA OD INTERNETU:

  1. Czy czujesz że twoje aktywności w Internecie są aż tak ważne, że ciągle rozmyślasz o nich i/lub nie może doczekać się kolejnego razu, gdy będziesz mógł/a znów skorzystać z sieci?
  2. Czy czujesz potrzebę, by coraz więcej czasu spędzać w Internecie, by uzyskać większe  zadowolenie/ satysfakcję ?
  3. Czy wiele razy próbowałeś/łaś bezskutecznie kontrolować, ograniczać lub zaprzestać korzystania z Internetu?
  4. Czy zdarzało Ci się odczuwać wewnętrzny niepokój, napięcie, nastrój depresyjny (obniżenie nastroju, smutek) albo rozdrażnienie w sytuacji prób ograniczania lub zaprzestania korzystania z Internetu?
  5. Czy zdarzało Ci się spędzać przy Internecie więcej czasu niż sobie zaplanowałaś/eś?
  6. Czy kiedykolwiek zaistniało ryzyko zerwania kontaktów z kimś bliskim, utraty ważnej relacji z innymi, problemów w pracy, kłopotów z nauką lub w obszarze kariery zawodowej spowodowane spędzaniem zbyt dużej ilości czasu w Internecie?
  7. Czy kiedykolwiek skłamałeś/aś swoim bliskim, terapeutom albo komuś innemu w celu ukrycia twojego nadmiernego zainteresowania Internetem?
  8. Czy korzystasz z Internetu w celu ucieczki od problemów lub dla uniknięcia nieprzyjemnych przeżyć, uczuć (np. poczucia bezradności, poczucia winy, niepokoju lub depresji)?

 Wyniki

Jeśli na co najmniej 5 z powyższych pytań odpowiedziałeś/łaś twierdząco to najprawdopodobniej jesteś uzależniony/na od Internetu. Jeśli zauważasz, że jest to faktycznie problem dla ciebie i słyszysz powtarzające się uwagi od bliskich na ten temat to warto skontaktować się z terapeutą i poszukać wsparcia w wyjściu z uzależnienia, by w pełni cieszyć się życiem.